piątek, 24 sierpnia 2012

Imagin z Zayn'em dla Tej Pani: @1DIsmyBoyfriend

           Ciepły środowy wieczór, siedziałaś na plaży na jednym z pagórków tuż przy morzu. Nie byłaś sama, towarzyszył Ci Zayn. Jego ręka spoczywała na twoim barku a ciepło bijącego od chłopaka tuliło twoje ciało. Miałaś odkryty jeden rękawek, co pozwalało brunetowi na składanie Ci pojedynczych pocałunków. Za każdym razem gdy to robił na twoim ciele pojawiały się minimalistyczne dreszcze – kochałaś to. Kochałaś jego. I każdy gest, którym Cię obdarzał.
-Wiesz, że jesteś idealny ? -uśmiechnęłaś się, całując płatek Jego ucha. Gdy odwzajemnił gest, usiadłaś naprzeciw, spuszczając swe spojrzeniem które za zasłoną powiek, skierowałaś twarzą w klatkę piersiową chłopaka. Po chwili poczułaś ciepły oddech, który osiadł na twoich ustach, zaraz potem miękkość Jego warg. Język Zayn'a swobodnie rysował na twoim podniebieniu. Ręką zaś pieścił delikatną szyję odgarniając długie, niesforne kosmyki włosów. Bezdech płuc i ciepło rozlewające się wewnątrz waszych ciał nadawało sytuacji coraz to głębszej namiętności. Wysoko postawiony glob spoglądał na was i rzucał delikatne cienie, pozwalając w idealnym dźwięku szumiących fal, dostrzec wspólne piękno jakie razem tworzyliście.
          Gdy na waszych fakturach ciał zobrazował się nikły dreszczyk a chłód obarczał ciała zimnem, lekko się wzdrygnęliście czując to czym okrywa was bryza. Flegmatycznie podnieśliście się z piaskowej nawierzchni, tylko po to by ruszyć w stronę morza, które mieniło się w blasku księżyca, szaleństwo ? Wręcz przeciwnie. Bez najmniejszego skrępowania, zdjęliście ogrzane ubrania zostawiając je przy brzegu, złączając dłonie w harmonii weszliście do morza. Swobodne fale pieściły wasze nagie stopy a łagodny wietrzyk pchał przed siebie. Stanęliście naprzeciw chłodnych już ciał. wdychając podmuchy powietrza wydobywającego się z oceanu. Dobrze wyrzeźbiona sylwetka bruneta, manipulowała twoimi myślami, doprowadzając do powtórnego jej dotyku. Rozkoszowałaś się nią, jakby to był twój pierwszy i ostatni raz. Twoja ręka prowadziła krótką przygodę, błądząc w miejscu, które tak naprawdę było Ci bardzo dobrze znane. Po chwili wspięłaś się na palcach i pocałowałaś jego usta, sącząc z nich cząstki miłości i szczęścia, jakie Ci dawał. On, objął twoją piękną, mleczną twarz w dłonie i zaczął muskać każdy jej fragment. Małe ścianki zaróżowiałych, pulchnych policzków, kąciki miękkich, truskawkowych ust i cudowne brązowe oczy.
-Jesteś taka piękna. -wyszeptał, konturując okiem twoje zupełnie nagie ciało. Odwrócił Cię tyłem, koniuszkami palców wygładził lewe ramię, bark i plecy. Słyszał każdy wdech tlenu z twoich warg a pod opuszkami palców gęsią skórkę. Przymknęłaś powieki, w momencie gdy usta bruneta dotknęły faktury twojego ciała. Przyciągnął Cię bliżej siebie, nie przestając całować. Subtelnie, czule, bez odrobiny pośpiechu. Delikatną cerę zamienił w rozkoszną płachtę pocałunków. Twarzą odwrócił ku sobie. -Chodź ze mną. -podał Ci rękę, którą szybko złapałaś zdając się całkowicie na chłopaka. Zaprowadził Cie na koc i ułożył się na nim razem z Tobą. Teraz jego ciało, spoczywało na Tobie. Ponownie zamknęłaś oczy, zaczerpując powietrza. Czułaś się bezpieczna. Ponownie wasze usta wydzieliły milimetry, by zaraz potem złączyć się w jedną całość. Wasze języki utworzyły tango, czułaś wtedy jego członek, który ocierał się o twoje biodra z każdym ruchem. Zayn, wpił się łapczywie w twoją kruchą szyję i zjeżdżał coraz to niżej. Całował każdy szlak wypalony przez jego wargi, każdy centymentr należący do Niego. Robił to z taką precyzją, jakby wykonywał ważna misje, która była zależna od Jego życia. Wrócił z powrotem do twojej twarzy, spojrzeniem zadał pytanie, które zilustrowały się w twoich oczach ze szczyptą półmroku. W odpowiedzi twoje usta z fanatyczna wręcz namiętnością wpiły się w jego wargi, składając na nich cudowną pieszczotę. Brunet posłał Ci szczery uśmiech by po chwili wprowadzić się w twoje wnętrze. Wasze ciała pachniały nocą i pożądaniem potem i cielesnością, gdy ruchem swych bioder zmuszał Cię do wydobycia z siebie oczekiwanego jęknięcia. Nogami oplatałaś go w pasie, dociskając się jeszcze bardziej. Ręce Zayn'a ślizgały się po twoich ustach, szyi i piersiach. Unosząc oczy do góry, dygotałaś i wiłaś się pod gwałtownymi uderzeniami wykonywanymi przez chłopaka.
-Spraw bym zapomniała własne imię, spraw bym mogła nas wspominać wznosząc się ku niebu. Pragnę drżeć z rozkoszy. Zayn ! -krzyczałaś, gdy jego członek pieścił twoje wnętrze. Przyspieszył gdy nagrodziłaś go cudownym uśmiechem. Zaciskałaś dłonie w miękkim materialne koca. Odchylałaś się w tył uwydatniając całe atuty klatki piersiowej. Z ledwością wstałaś, kosztując spierzchniętymi wargami wszystkich ciemnych, śladów, które powstały na wskutek igieł. Język wił się wzdłuż tych zakamarków powodując nikłe dreszcze. Przejęłaś inicjatywę siadając okrakiem na jego przyjacielu. Podniecenie dopięło swego, znów czując jak jego wyboje wchodzą w Ciebie i zatrzymują się gdzieś na samym końcu, jęknęłaś z zachwytu zasłaniając obraz widoku ciemną kotarą powiek. Pulsująca część chłopaka, która obdarzała Cię nie zliczonym szczęściem, nabrzmiewała pod każdym twoim okrążeniem bioder. Kluczowy orgazm dochodził do was wielkimi krokami. Wgryzałaś się we własne wargi, byle tylko nie krzyczeć. Ciepłe oddechy rozpływały się w atmosferze. Igły rozkoszy wbijały się w Ciebie jak największe błyskawice.

           Biały nektar miłości wypełnił twoje wnętrze, doskonale to poczułaś. Strugi rozgrzanego płynu sączyły się po twoim udzie, spływając na jego dół brzucha. Z cichymi jękami wyszłaś z niego opadając z wyczerpania na bok i tylko rozgwieżdżona noc mogła być świadkiem prawdziwej czułości, która odbyła się na tej plaży.
**

I Kolejny mamy już za sobą :D
Chciałam was poinformować o bardzo ważnej rzeczy. Mam trochę imaginów już do napisania, więc mogą ukazywać się one tutaj z lekkim opóźnieniem, tym bardziej, że niechętnie czas już przygotowywać się psychicznie do szkoły + jeszcze myślę cały czas o kolejnym rozdziale na drugim blogu, co również mnie dotkliwie porusza .. Dlatego też cieszy mnie fakt, że to wszystko w miarę przypadło wam do gustu. I jeśli chcecie to piszcie swoje propozycje, w zakładce: Do was;)" a ja z chęcią postaram się dla was to napisać. Zróbcie mi niespodziankę i dodajcie pod spodem jak najwięcej komentarzy. Co przyczyni się do wiekszej motywacji. Dziękuję x

8 komentarzy:

  1. boski imagine jak zawsze.. (:
    "Biały nektar miłości" << nie wiedzialam, że tak poetycznie można określić sperme hehe poważnie xD LOL gratulacje pomysłu :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny ; )
    Biorę się za czytanie poprzednich, muszę jak najszybciej nadrobić zaległosći : )

    OdpowiedzUsuń
  3. oo genialny jest! :)
    Informuję o nowy rozdziale:
    http://i-still-feel-it-every-time-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. jest jak najbardziej cudowny!!! ja tez bym chciała imagin!!! :) tylko z liamem :)) i chciałąm ci podziekowac za twój cudowny kom. u mnie ;) jest kolejny rozdział więc wpadaj :P
    http://onedirection-moments-opowiadanie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeśli tylko możesz, to napisz coś o Liamie i Harrym, ale nie mam na myśli żadnego Bromance, tylko tradycyjny trójkącik :D Piszesz na serio doskonale, choć troszkę poetycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. cudowny *.* nie wiem co powiedzieć genialne ^^
    zapraszam na moje opowiadanie ;) http://we-can-go-out-any-day-any-night.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  7. Hej. Fajne imaginy masz na blogu.
    [Spam]
    Pamiętasz może historie Belli, Zayna, Laury i Harrego? Innymi słowy historię 'Nieświadomie zmieniał moje życie' ? Jeśli tak, to chciałabym Cię poinformować iż na blogu pojawiła się ankieta, dzięki której wy - moi czytelnicy zdecydujecie czy będzie kontynuacja opowiadania od momentu ślubu Zayna i Belli. Jeśli lubiłaś czytać to opowiadanie to zapraszam na jego kontynuacja, ale najpierw zagłosuj w ankiecie i dodaj komentarz 'słowny' pod najnowszą notką czy aby na pewno chcesz kolejne rozdziały. Serdecznie zapraszam i będzie mi miło jeśli skomentujesz. Oto link: nieswiadomiezmienialmojezycie.blogspot.com prawdopodbnie w następny piątek pojawiłby się rozdział 29. Przepraszam za spam.
    Lauraxd

    OdpowiedzUsuń